Codziennie masz wpływ na emisję CO2

Codziennie masz wpływ na emisję CO2

Każdy może przyczynić się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Jak? Kupując z głową, oszczędzając energię, segregując odpady. To prostsze niż nam się wydaje!

Codzienne decyzje a emisja CO2

Na zmniejszenie emisji CO2 ma wpływ:

  • wybór mieszkania, szczególnie sposób jego ogrzewania,
  • kupowanie produktów wytworzonych z surowców wtórnych lub powstałych w sposób sprzyjający ograniczaniu odpadów,
  • oszczędzanie energii w domu, szkole, biurze,
  • korzystanie z transportu publicznego lub roweru zamiast samochodu,
  • segregacja odpadów, które mogą być poddane recyklingowi;
  • kupowanie produktów i usług, które powstały przy udziale energooszczędnej technologii.

Mieszkaj z głową

Idealnym rozwiązaniem jest inwestycja w dom pasywny czyli taki, w którym dla zapewnienia komfortu cieplnego zużywa się mniej niż 15 kWh energii na metr kwadratowy powierzchni użytkowej w ciągu roku. Dom pasywny wykorzystuje energię słoneczną oraz ciepło emitowane przez urządzenia elektryczne i oddawane przez mieszkańców. Ma dobrze izolowane ściany, okna, dach i podłogę oraz wentylację z odzyskiem ciepła. Wykorzystuje energię słoneczną nie tylko przetwarzając ją, ale także bezpośrednio – pozwala na to odpowiednie usytuowanie budynku względem stron świata, a jednocześnie funkcjonalności poszczególnych pomieszczeń, np. sypialnia nie może być od północy, a spiżarka – od południa. W ogólnym rozrachunku dom pasywny jest znacznie tańszy w eksploatacji niż dom z tradycyjnym systemem ogrzewania. Wbrew pozorom jego budowa wcale ni musi być kosztowniejsza. W przeciwieństwie do domów pasywnych domy „aktywne” są oparte na konwencjonalnym ogrzewaniu czyli spalaniu paliw kopalnych, zanieczyszczaniu powietrza i emisji CO2. 

Oszczędności na energii cieplej można także osiągnąć poprzez termomodernizację już istniejących budynków, zarówno prywatnych, jak i publicznych oraz wspierając budownictwo niskoenergetyczne (łatwo dostępne niskie kredyty). 

Nad-konsumpcja a emisja CO2

Lepsze plony cieszą rolników, a większy wybór w sklepach cieszy konsumentów. Warto jednak pamiętać, że taka sytuacja może wywierać niekorzystny wpływ na środowisko. Co z tym zrobić?

 Zwiększenie wydajności plonów i ich sprzedaży to główny cel współczesnych koncernów rolniczych. Jest osiągany m.in. dzięki stosowaniu nawozów sztucznych i pestycydów. Trzeba jednak pamiętać, że ich produkcja to także źródło zanieczyszczeń powietrza i wody oraz emisja gazów cieplarnianych. Przemysłowe rolnictwo, z którym mamy obecnie do czynienia i z którego pochodzi większość żywności dostępnej w sklepach, dalece różni się od rolnictwa, które dominowało jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Zwierzęta trzymane są całe życie w zamknięciu, bez dostępu świtała dziennego, karmione paszą sprowadzaną z drugiego końca świata. „Owoce” tego uprzemysłowionego rolnictwa sprzedawane są w sklepach na całym świecie bez krytycznego wglądu w ich niewielkie wartości odżywcze oraz koszty środowiskowe ponoszone ze względu na przykład na transport, podczas którego muszą pokonywać ogromne odległości czy energię potrzebną do ich odpowiedniego skomplikowanego przetworzenia, opakowania i reklamowania, by dotrzeć do klienta za wszelką cenę. Świadomy konsument – eko-konsument będzie jednak szukał żywności, która powstaje z uwzględnieniem zrównoważonego rozwoju, w ramach gospodarki niskoemisyjnej. 

Dobre plony

Kupujmy żywność w gospodarstwach, w których wykorzystuje się naturalne nawozy i sposoby w ilościach niezbędnych do prawidłowego wzrostu roślin, ograniczając w ten sposób ich przenikanie do wód. Ponadto zwierzęta trzymane są w warunkach zapewniających im dobrostan i paszę z lokalnych gospodarstw.  

Część rolników, którzy wytwarzają żywność w sposób zrównoważony, poddała się certyfikacji rolnictwa ekologicznego, dzięki temu jego produkty mają specjalne oznakowania – rozpoznawalne dla klient

Foto: © Sergey Nivens / Fotolia

Skomentuj

Dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Ekologiczna Arka.